Gruszka rybna

By | 31 października 2013
gruszka rybna

FOT: PIOTR CEREGRA

Jadłodajnia w biurowcu, w którym autor bloga przebywa od poniedziałku do piątku, zaserwowała danie o wymyślnej nazwie gruszka rybna. Ciekawość, czy będzie to gruszka udająca rybę, czy może ryba przypominająca gruszkę, szybko ustąpiła miejsca rozczarowaniu. Rozdrobnione rybie mięso uformowane w kształt gruszki prezentowało się na tyle nieapetycznie, że autor bloga nie odważył się na przeprowadzenie testów smakowych. Został za to z poczuciem, ze nie wszystko i nie ze wszystkim warto łączyć.

Na wprowadzenie do oferty finansowej gruszki rybnej, czyli ryzykownego połączenia kredytu hipotecznego z lokatą terminową, zdecydował się ostatnio BOŚ Bank. Produkt o nazwie Depoteka, bo o nim tu mowa, to specyficzny depozyt terminowy, którego założenie upoważnia do zaciągnięcia kredytu hipotecznego z marżą niższą niż rynkowa. O co dokładnie chodzi w tej konstrukcji?
Przyjmijmy, że inwestor zainteresowany zakupem mieszkania o wartości 200 tys. zł dysponuje 50 tys. zł oszczędności. Standardowym postępowaniem byłoby przeznaczenie zaoszczędzonej kwoty na wkład własny i zaciągnięcie kredytu hipotecznego z LtV 75%. BOŚ zamiast tego namawia, by taka osoba pożyczyła całe 200 tys. zł, a swoje oszczędności zdeponowała na trzyletniej lokacie.
Strategia, by bez wyraźnej potrzeby pożyczać więcej zamiast mniej, na pierwszy rzut oka wydaje się bezsensowna. Oferta ma jednak kilka ciekawych szczegółów. Oprocentowanie takiego depozytu wynosi 3,75% w skali roku, zaś koszt kredytu hipotecznego połączonego z Depoteką to WIBOR 3M + 0,5 punktu procentowego (dla lokat w kwocie 50 tys. zł lub wyższej). Przy obecnej stawce WIBOR (2,66%) i po uwzględnieniu 19% podatku od zysków kapitałowych, realne oprocentowanie części kredytowej (3,16%) jest tylko nieznacznie wyższe od oprocentowania netto części depozytowej (3,04%). Za „niepotrzebnie” pożyczone 50 tys. zł przepłaca się więc niewiele, a równocześnie pożyczenie 150 tys. zł przez pierwsze trzy lata kosztuje wyraźnie mniej, niż w standardowej ofercie jakiegokolwiek innego banku. Do tego BOŚ dokłada cross-sell nie odbiegający od standardów rynkowych – żąda od kredytobiorcy otwarcia konta i kupienia karty kredytowej.
Analizując opłacalność Depoteki należy pamiętać o tym, że jeśli WIBOR wzrośnie, to zmienne oprocentowanie kredytu pójdzie w górę, a stałe oprocentowanie depozytu – pozostanie bez zmian. Kluczem do oceny tego produktu jest jednak to, co wydarzy się po zapadnięciu lokaty. Jeżeli depozyt jest dla banku zabezpieczeniem rekompensującym brak wkładu własnego, kwotę z lokaty po jej wygaśnięciu należy jednorazowo przelać na rachunek kredytowy. Co ważne, bank zwalnia tę operacje z prowizji. Równocześnie marża kredytu zostanie w tym momencie podniesiona do standardowego poziomu z cennika. Ten zaś nie zachwyca. W rankingu kredytów hipotecznych Moneyplan.pl oferta tego banku plasuje się mniej więcej w połowie stawki. Depoteka jest więc tylko intrygującym opakowaniem bardzo przeciętnego kredytu.

Ranking najlepszych kont bankowych :

ranking kont bankowych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *