Gotówka prosto ze sklepu

By | 25 listopada 2013
kasa

FOT: MARCIN STĘPIEŃ/ AG

Czego może się spodziewać klient płacący w kiosku stuzłotowym banknotem za wartą 2,60 zł gazetę? Zapewne usłyszy od sprzedawcy umiarkowanie grzeczne „może drobniejsze?” i dostrzeże jego spojrzenie mówiące „a idź do wszystkich diabłów z tą stówą”. Właśnie dlatego autor bloga wyrobił w sobie nawyk, by wypłacać z bankomatu 40 zł zamiast 50 zł, 190 zł zamiast 200 zł albo 990 zł zamiast 1000 zł. Tak na wszelki wypadek.

Niestety, właściciele bankomatów starają się jak mogą, by takie wypłaty utrudniać. Im mniej banknotów wyjdzie z maszyny podczas jednej wypłaty, tym więcej operacji da się przeprowadzić między jedną a drugą wizytą serwisu i tym niższe są koszty utrzymania takiej maszyny. Dlatego coraz częściej bankomaty są karmione tylko pięćdziesiątkami i setkami. Skąd więc brać drobne? Wystarczy przypomnieć sobie o nieco zapomnianej usłudze cashback, czyli możliwości wypłaty gotówki z kasy sklepu przy okazji zakupów opłacanych kartą.

Z opublikowanych właśnie przez NBP najnowszych statystyk na temat używania kart płatniczych wynika, że kwartalnie na polskim rynku kartowym dochodzi do ponad 350 mln płatności bezgotówkowych, prawie 200 mln wypłat z bankomatu i mniej niż 1 mln operacji cashback. Potencjał tej bardzo wygodnej usługi jest więc wykorzystywany tylko w niewielkim stopniu. Cashback nie zastąpi całkowicie bankomatów, choćby dlatego, że średnia wartość wypłaty „ze ściany” to prawie 400 zł, a limit dla pojedynczej transakcji cashback to tylko 200 zł – jednak może je świetnie uzupełniać. Wypłacając gotówkę z kasy sklepu można poprosić o 200 zł w banknotach po 50 zł, a nie w setkach, można wręcz zażyczyć sobie wypłacenia 199 zł – by od razu zaopatrzyć się i w drobne do parkometru, i w banknoty potrzebne do poważniejszych zakupów. Takiego komfortu nie zapewni żaden bankomat.

I jeszcze mała dygresja. Posiadacze kart płatniczych mogą korzystać z dwóch kompletnie różnych usług o bardzo podobnych nazwach. Moneyback to oferowany przez bank zwrot ułamka sum wydanych kartą płatniczą, natomiast opisywany tu cashback – to możliwość podjęcia gotówki z własnego konta przy okazji zakupów opłacanych kartą. Tych pojęć nie należy mylić, bo oznaczają zupełnie coś innego. Tymczasem o taki błąd łatwo, zwłaszcza po obejrzeniu telewizyjnej reklamy Eurobanku promującej kredyty gotówkowe. Istotą promocji o nazwie… Cashback jest możliwość odzyskania niewielkiej części zapłaconej bankowi raty kredytu. Z pewnością nie jest to cashback, nie jest to też klasyczny moneyback, jednak rozwiązanie promowane przez Eurobank ma więcej wspólnego z tą drugą usługą.

Ranking najlepszych kont bankowych :

ranking kont bankowych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *