Chcesz oszczędzać, płać 30 złotych

By | 29 września 2014

 

Idąc do banku po kredyt nikt nie oczekuje, że dostanie go za darmo. Większych oporów nie budzą też opłaty za prowadzenie kont osobistych, o ile tylko ich wysokość jest rozsądna. Intuicja podpowiada za to, że darmowe powinno pozostać oszczędzanie. Wypłacanie jedną ręką odsetek i równoczesne wyciąganie drugiej ręki po prowizję za posiadanie lokaty nie miałoby szczególnego sensu. Tymczasem tego typu dziwaczne zapisy znaleźliśmy w cennikach aż trzech banków. Wszystkie dotyczą prowadzenia kont oszczędnościowych.

Rachunki oszczędnościowe to produkt stosunkowo niedawno wprowadzony do oferty banków, ale już bardzo popularny. Można je już znaleźć w ofercie wszystkich liczących się instytucji finansowych. Klienci najwyraźniej polubili taki sposób oszczędzania, łączący zalety konta osobistego (w miarę swobodny dostęp do pieniędzy) i lokaty terminowej (płacone przez bank odsetki w rozsądnej wysokosci). Natomiast banki, przynajmniej niektóre, doszły do wniosku, że i tu mogą poszukać dodatkowego zarobku. Na tej niechlubnej liście znalazły się PKO BP, Citi Handlowy i Toyota Bank.

Prowadzenie rachunku oszczędnościowego w PKO BP kosztuje złotówkę miesięcznie. Opłata w tej wysokości może nie zachwyca, ale też szczególnie nie bulwersuje. Można ją potraktować jako sugestię ze strony banku, by nie otwierać rachunków, które potem nie bedą używane. Bardziej muszą uważać klienci City Handlowego (Konto SuperOszczędnościowe) i Toyota Banku (Indeksowane Konto Oszczędnościowe). Oba kuszą atrakcyjnym oprocentowaniem, ale równocześnie ich prowadzenie może kosztować… nawet 30 zł miesięcznie. „Może”, ponieważ opłaty pobierane są warunkowo. Citi Handlowy zwalnia z niej klientów, którzy oprócz konta oszczędnościowego posiadają też ROR i albo zapewniają odpowiednio wysokie wpływy na ten rachunek, albo regularnie płacą kartą debetową. Z kolei Toyota Bank nie pobiera opłaty, jeśli klient w danym miesiącu nie wypłaca oszczędności z rachunku.

Takie opłaty można nazwać wygórowanymi czy dziwacznymi, ale nie można odmówić bankom prawa do ich stosowania – pod warunkiem, że w jasny sposób poinformują o nich klientów. Tymczasem o informacjach dostępnych na stronach na stronach banków można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że są jasne i czytelne. W swoim serwisie na stronie produktu Citi Handlowy wspomina jedynie o warunkach, jakie trzeba spełnić, by korzystać z konta oszczędnościowego bez opłat.

citi strona

A co się stanie, gdy klient ich nie spełni? Tego już nie wiadomo. Aby znaleźć stawkę 30 zł, trzeba ściągnąć plik z cennikiem i przebić się przez wielostronicową tabelę. Ilu klientów wykaże się aż taką dociekliwością? Prawdopodobnie niewielu. Jeszcze bardziej kręci Toyota Bank. „Nie ma tu gwiazdek, ani ukrytych kosztów. Możesz wybierać pieniądze kiedy chcesz, ale jeśli z tego zrezygnujesz, oszczędzisz 30 zł miesięcznie” – zachwala swój produkt w serwisie internetowym. Ten niejednoznaczny zapis nie oznacza to niestety premii dla osób, które powstrzymają się od wypłat, tylko… 30 zł opłaty nakładanej na każdego, kto w danym miesiącu kalendarzowym podejmie środki z rachunku.

Ranking najlepszych kont bankowych :

ranking kont bankowych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *