Podsumowanie roku 2014 – kredyty hipoteczne

By | 7 stycznia 2015

Najsłabszy od 2005 r., gorszy nawet od kryzysowego 2009 r. – taki było rok 2014 dla banków sprzedających kredyty hipoteczne. W tym czasie zawarto około 172 tys. nowych umów o kredyt hipotecznych. Dla porównania: przed kryzysem, a więc w latach 2006-2007, banki pozyskiwały ponad 300 tys. nowych klientów hipotecznych rocznie, a nawet w latach 2010-2011 wciąż przybywało ich ponad 200 tys. klientów rocznie. W ujęciu wartościowym sprzedaż hipotek w 2014 r. delikatnie odbiła się od dna, na którym znalazła się rok wcześniej.

Fakt, że przy niskich stopach procentowych i stabilnych cen nieruchomości udało się jedynie utrzymać poziom sprzedaży kredytów z 2013 r., pozwala śmiało mówić o niepowodzeniu rządowego programu Mieszkanie dla Młodych. Przypomnijmy, że do roku 2012 część kupujących mieszkania mogła zaciągać kredyty z dopłatami do odsetek w ramach programu Rodzina na Swoim, rok 2013 był okresem przejściowym, kiedy inwestorzy byli zdani wyłącznie na własne siły, natomiast od początku 2014 r. osoby w wieku do 35 lat, które kupują na rynku pierwotnym swój pierwszy dom lub pierwsze mieszkanie, mogą liczyć na rządową dopłatę w wysokości 10-20% kwoty kredytu – o ile nieruchomość spełnia kryteria cenowe i powierzchniowe.

Pierwsze banki (PKO BP i Pekao SA) zaczęły przyjmować wnioski o preferencyjne kredyty już w styczniu 2014 r. Obecnie na tej liście jest już 14 instytucji, w tym zdecydowana większość banków o największych udziałach w rynku. Jednak ta dostępność nie przełożyła się na dużą sprzedaż. Z danych BGK wynika, że w ciągu minionych 12 miesięcy udzielono zaledwie około 13,5 tys. preferencyjnych kredytów. Ze wsparcia skorzystał więc mniej więcej co trzynasty inwestor kupujący nieruchomość na kredyt.

Można jednak w ciemno zakładać, że rok 2015 okaże się dla rządowego programu lepszy. Będzie to lekko opóźniony skutek rozluźnienia kryteriów cenowych, do jakiego doszło po trzech kwartałach 2014 r. Zgodnie z warunkami programu preferencyjny kredyt można uzyskać tylko na zakup takiej nieruchomości, w której cena metra kwadratowego jest niewyższa niż 110% średniego wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1m² powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych, ogłaszanego przez właściwego wojewodę. A, jak pokazuje praktyka, tym wskaźnikiem da się dość dowolnie manipulować. W Polsce można znaleźć obszary, dla których koszt odtworzenia w 2014 r. obniżył się o ponad 10% (część województwa lubuskiego), ale równocześnie i takie, gdzie… wzrósł o ponad 30% (część województwa lubelskiego). Jednak dla popularności programu Mieszkanie dla Młodych szczególnie ważna jest zmiana, do jakiej doszło na największym rynku, czyli w Warszawie. Tu graniczna cena metra kwadratowego została w 2014 r. podniesiona o 12,3%. A to oznacza, że gdy jeszcze we wrześniu do wsparcia kwalifikowały się kredyty na zakup nieruchomości w cenie do 5865 zł za metr kwadratowy, to od października ten limit wzrósł do 6583 zł za metr, co znacznie zwiększyło pulę dostępnych w programie mieszkań.

Rok 2014 był również pierwszym, w którym obowiązywał narzucony przez Komisję Nadzoru Finansowego wymóg posiadania przez kredytobiorcę 5% wkładu własnego. To przejściowa regulacja, bo od początku 2015 r. bank musi żądać od starającego się o kredyt już 10% wkładu własnego. Warto jednak zauważyć, że wiele banków wprowadziło zaostrzone zasady z wyprzedzeniem i już w 2014 r. pożyczało nie więcej niż 90% wartości kredytowanej nieruchomości. Natomiast te, które wstrzymały się z obniżką maksymalnego LtV z 95% do 90% do końca grudnia, nie odnotowały w ostatnich tygodniach minionego roku zwiększonego zainteresowania kredytami.

Ranking najlepszych kont bankowych :

ranking kont bankowych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *